poniedziałek, 25 stycznia 2016

?

czasem człowiek robi cos pod kogoś bo lubi kolor taki i taki a po niespełna miesiącu widzi swoją pracę jako prezent od osoby ktorej sie to robiło. .... i tak dochodzę do wniosku że chyba prezent od serca byl nie trafiony może tej drugiej osoby się przyda
Ps. i na dodatek  laptop  padł dziś mam złośliwość rzeczy martwych się zdarzają bo i żelazko odmówiło współpracy ze mną
Narazie śledzę wasze poczynania na komórce
Pozdrawiam serdecznie odwiedzających

7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Ulą. Marne to pocieszenie, ale popsułam pralkę i zastanawiam się, czy wołać fachowca, czy od razu po nową do sklepu iść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku ,nie chciałabym ,aby moją prace ktoś tak potraktował ,dlatego rozumiem Twoje rozgoryczenie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to na prawdę nie ładnie ta osoba postąpiła :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj. Ale nie ladnie ktos postapil. Mam nadzieje ze rzeczy martwe przestana sie psuc i szybko powrocisz. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj w klubie. Nie jesteś sama w tym całym pasmie nieszczęść rzeczy martwych, kiedyś jednak los się odwróci i wszystko będzie " z górki", przynajmniej ja mam taką nadzieję - a ta wiadomo, umiera ostatnia.)
    Trzymaj się Reniu, jutro zaświeci słoneczko.)

    OdpowiedzUsuń