niedziela, 14 sierpnia 2016

Powrócił zeszyt u Justyny


Niestety sa małe szanse na odzyskanie zeszytu przez Justynę wiec założyła segregator do którego będzie wpinała nasze  życzenia. Myślę ze to bardzo bezpieczna obcja bo jak się zgubi to tylko kartka a nie cały segregator, mam dużą nadzieje ze każda dotrze i nie będzie już przykrości  






Zeszyt i regulamin

9 komentarzy:

  1. Ja też mam taką nadzieję. Szkoda, że ktoś gdzieś ten zeszyscik zagubił, bo to przecież świetna pamiątka dla Nich miała być.

    OdpowiedzUsuń
  2. on się tak valkiem nie zgubił on kest u pewnej osoby ktora chyna lubi czyjes rzeczy sobie przywlaszczac. u kilku osob zauwazylam że jest na tak zeanej czarnej liście - czyli nie wywiązuje się z zadań nie tylko u Justyny

    OdpowiedzUsuń
  3. Reniu! Może ta osoba jak jeszcze zagląda na blogi to przeczyta i może naprawi swój błąd i prześle dalej, bo nawet jak teraz Justyna dostanie nowe życzenia to już nigdy nie będą te same. - Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety do mnie nie zagląda bo jakby miałam do niej maile to napisałam bym co o niej myślę ale może do Justyny zagląda ....

    OdpowiedzUsuń
  5. Może nie przywłaszczyła, tylko w jakiś sposób zeszyt został uszkodzony lub zniszczony i głupio jej z tego powodu, dlatego milczy, a może to jakaś losowa sytuacja. Nie wiemy, co tak naprawdę się stało, więc nie oceniajmy pochopnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. s eidzisz akurat wiem ze Justyna kilka razy probowala się z nia się skontaktowac i nic .
    A to ja wysylalam ta przesylke tej osobie i mpgr z czystym sercem powiedziec ze opakowalam zeszyt jak jajko i wydlalam ppleconym żeby mieć pewnosc ze msmy wglad ze dotarł
    Wiec tym bardziej sobie pluje w brodę ze prrdzej nie zaueazylam co to za osoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, wiem, że Justyna próbowała się z nią kontaktować, bo pisała o tym u siebie i sama jej podpowiedziałam, żeby przy pomocy maila próbowała ją namierzyć na FB jeśli jeszcze tego nie zrobiła. Ty nie masz powodu by pluć sobie w brodę, bo skąd mogłaś wiedzieć, że tak to się skończy, a zeszyt mógł ulec zniszczeniu u niej, np. pies go zjadł albo obsikał, albo niosła zeszyt w torebce, którą ktoś jej wyrwał. Nie usprawiedliwiam i nie bronię tej osoby, bo rzeczywiście zachowała się nie fair, tylko jestem ostrożna w wydawaniu sądów o innych.

      Usuń
  7. jasne tylko trzeba być odpowiedzialnym i potrafić powiedzieć co i jak Napewno Justyna inaczej by patrzyła na sprawę

    OdpowiedzUsuń